Moi drodzy komuniści 2…

Saturday, May 12th, 2012

W Dawno temu popełniłem wpis na temat tzw. Pierwszej Komunii. Dziś druga część, a to z tego powodu “iż ponieważ” kuzynka żony jest poddawana temu niecnemu rytuałowi. Będzie krótko, ponieważ muszę jeszcze prezenty spakować… No właśnie prezenty. Kiedyś wystarczyło symbolicznie – różaniec, modlitewnik (nie mylić z modlitewnikiem). Później nastała maoda na bardziej praktyczne prezenty – [...]

Hobby, a czas

Sunday, May 6th, 2012

Mamy tu ostatni dzień długiego weekendu. Czas na małe przemyślenia na temat czasu i tego ile możemy go poświęcić na hobby. Do napisania tego tekstu nakłoniły mnie dwa wydarzenia. Po pierwsze w czeluściach piekieł, wśród jezior lawy, pomiędzy kotłami, w których smażą się w smole ci, który wierzą w takie bzdury odnalazłem szósty numer magazynu [...]

Nie oszukano was drodzy studenci

Monday, April 30th, 2012

Ostatnio mamy mały smrodek, bo ktoś odkrył, że: bezrobocie wśród osób z wyższym wykształceniem jest najwyższe w historii. uczelnie nie kształcą “dla rynku” Rzecz w tym, że problem nie leży w edukacji akademickiej, ale wcześniej. Osoba odbierająca świadectwo maturalne, która ukończyła liceum OGÓLNOksztalcące tak naprawdę ma wiedzę porównywalną z absolwentem szkoły zawodowej. Z tą różnicą, [...]

Ebook – wada ukryta

Friday, December 16th, 2011

Idziesz do księgarni (nie do Empiku) i kupujesz książkę. Co z nią dalej zrobisz zależy od ciebie. Jeżeli chcesz ją komuś pożyczyć. Pożyczasz. Jeżeli chcesz ją podarować. To obdarowujesz kogoś. Jeżeli stwierdzisz, że już ci nie jest potrzebna. Sprzedajesz albo oddajesz do biblioteki. Względnie wpisujesz się w ideę “Bookcrossingu” i pozwalasz książce wędrować po świecie. [...]

Płacz świnki morskiej nad rozbitym rubinem

Thursday, September 8th, 2011

Wpis nie dla osób o słabych nerwach. Czytacie na własną odpowiedzialność. Na Wykopie trafiła się perełka jakich mało. Wegańsko-feministyczny blog początkującej programistki ruby. Hm… taka dawka humoru w sześciu słowach. Czasami się udaje W zasadzie nie tyle co blog, bo ten jest mdły zarówno tematycznie jak i językowo (autorka skończyła filologię, ale pisać nie potrafi), [...]

Edukacja głupcze!

Thursday, March 17th, 2011

No to się porobiło… w dalekim Kraju Kwitnącej Wiśni było sobie trzęsienie ziemi. Następnie pojawiło się tsunami. Niby nic się nie stało. Dla przeciętnego Japończyka trzęsienie o sile 9 stopni w skali Richtera to żadna nowość. Szkoleni od małego na wypadek kataklizmu potrafią się zachować odpowiednio. Trochę większym problemem okazało się tsunami, które miało około [...]

Próg wejścia w technologię

Tuesday, March 1st, 2011

Przyznaję się bez bicia, że dałem ciała w sprawie integracji Vaadin i Guice. Da się zrobić tak jak na wiki piszą trzeba tylko umieć czytać i wiedzieć jak działa webowe rozszerzenie Guice… No właśnie. Trzeba wiedzieć jak działa A by móc korzystać z B. W epoce szybkich kobiet i łatwych API spodziewamy się, że integracja [...]

Patenty to zło

Thursday, November 25th, 2010

Wyobraźcie sobie, że wasza firma stworzyła np. komunikator internetowy z opcja wideo-rozmowy. Wasz produkt stał się popularny ponieważ udostępniliście go za darmo. Zarabiacie na reklamie oraz usługach dla przemysłu. Pewnego dnia dostajecie pismo, że wasz produkt złamał patent… no dobra… nie patent, ale blisko, bo używa opatentowanego znaku towarowego… że co? Ano moi mili okazało [...]

Gdy cp stanie się mv

Saturday, November 20th, 2010

Piractwo nie jest kradzieżą. Nic ci nie zabieram i nie ograniczam twoich praw do dysponowania własnością. Gdy piracę to ty nic nie tracisz. Po pierwsze rozróżnijmy dwa rodzaje piractwa. Pierwsze to to związane z multimediami i występuje wtedy i tylko wtedy gdy udostępniasz osobie sobie nie znanej treści multimedialne. Drugie to to związane z oprogramowaniem [...]

Czym się różni dziennikarz od eksperta?

Monday, November 1st, 2010

Czyta sobie na gazeta.pl ten oto tekst. Gdy go skończy zada pytanie “no i co z tego?”. Kto? Zwykły Kowalski. Dla niego jest to tekst pozbawiony jakiejkolwiek wartości informacyjnej. Co więcej pozbawiony jest też sensu. Dla fizyka i owszem wiadomość istotna (o ile fizyk siedział ostatnie kilka tygodni w lochu i chce nadrobić zaległości), ale [...]