Biznes – wróg dobrego kodu

Sunday, October 17th, 2010

Czytając wpis Michała Bartyzela, “Czysty Kod”, wujka Boba oraz rozważając ostatnie wydarzenia w fabryce dochodzę do wniosku, że głównym wrogiem dobrego, czystego kodu jest biznes. Nie jest to dobrze widoczne ponieważ biznes zawsze będzie mówił językiem marketingu o “najwyższej jakości”, “niezawodności”, “najnowocześniejszych technologiach. Czyli ujmując prościej pierdolenie kotka przy pomocy młotka. Może to kwestia odpowiedniego [...]

Dlaczego absolwent gówno umie

Thursday, October 14th, 2010

Małe wprowadzenie teoretyczno-prasowe: http://praca.wp.pl/kat,18453,title,Absolwenci-nic-nie-potrafia,wid,12353731,wiadomosc.html http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/457467,zmniejsza_sie_rozpietosc_zarobkow_w_polsce_fachowiec_goni_menedzera.html http://moto.onet.pl/1628038,1,motorynka-marzenie-wszystkich-dzieci-prl-u,artykul.html?node=10 Załapaliście? Problem Moje rozważania zacznę od zdefiniowania problemu. Będzie krótko i dosadnie. Absolwencie gówno umiesz! Niestety twój dyplom może posłużyć do podtarcia lub jako ścierka jak ci się kawa poranna na warsztat wyleje. Do niczego więcej. Źródło problemu “Współczesna szkoła nie uczy umiejętności. Zmieńmy to!” te słowa stały się [...]

Doping w sporcie – jestem za

Thursday, October 7th, 2010

Tak na szybko mój komentarz do tekstu sport.pl. Jestem za legalizacją dopingu w sporcie. Tyle, że na pewnych jasnych zasadach. Dlaczego? Chcę oglądać gladiatorów, którzy walczą według jasnych reguł. Takich, którzy biją rekordy i pokazują, że ciało ludzkie nie ma ograniczeń. Takich, którzy po zawodach nie są trzepani na lewo i prawo i się okazuje, [...]

Historia o tym jak to dopalacze same się pogrążyły

Sunday, October 3rd, 2010

W praktyce przez własną głupotę i niezdrowe zaślepienie żądzą zysku… Kiedyś dawno temu w starożytnej Grecyji był sobie Król MidasW, który znany był z dwóch przypadłości. Po pierwsze czego się nie dotknął zamieniał w złoto, a po drugie miał ośle uszy. Te wyrosły mu zapewne z głupoty. Zresztą nieważne. Midas był zaślepiony przez pieniądze, a [...]

Jak nie kijem to pałą – Kozła metoda na dopalacze

Thursday, September 30th, 2010

No i się porobiło…. grupa gości zaczęła handlować psychotropami. Niby nic. Zaczęła sprzedawać je dzieciakom, które chcą “se polatać”, a nie chcą ryzykować wpadki z Marysią Konopnicką… brak szacunku do literatury… ta dzisiejsza młodzież… No dobra. Rząd widzi problem, którego nie dostrzegają anarcho-liberałowie, mianowicie, że gówniarze są nieodpowiedzialni i się trują. Ja wiem, że hasełko [...]

Tragedie to wina ludzi

Tuesday, September 28th, 2010

nie sprzętu. To taki mój mały wniosek. Zresztą gdyby przejrzeć statystyki to zazwyczaj winnym wypadku okazuje się człowiek. Ostatnia kraksa w Raichu, czy wcześniejsze karczowanie lasu pod Smoleńskiem. Tu nie ma miejsca na zamach czy jakieś działania “wrogich sił” (taki piękny idiom z czasów I PRL; dlaczego I PRL o tym może kiedy indziej). Nawet [...]

Stare dobre czasy…

Thursday, September 2nd, 2010

Oto rozmowa, którą dziś toczyłem z moją znajomą (cytując pewną piosenkę “znamy się tylko widzenia”) z czasów reytaniackich. Oryginał Katarzyna Prochenko Cejrowski: władze miasta pozwoliły na oszczanie krzyża – Wiadomości – WP.PL wiadomosci.wp.pl Władze miasta rozwiesiły wokół Pałacu Namiestnikowskiego kamery. Kamery sfilmowały kilku ludzi, którzy podeszli do krzyża i oszczali ten krzyż oraz znicze płonące [...]

Co mnie wkurwia III – ludzie, którzy nie potrafią wziąć odpowiedzialności

Wednesday, August 4th, 2010

Na przykładzie mieszkańców Kabat. Zadanie Stawiamy przed człowiekiem jakieś zadanie. Dajemy mu odpowiednie środki oraz wolność decyzji. Człowiek podejmuje decyzje mające na celu realizację zadania. Wydatkuje powierzone mu środki i osiąga cel. Niby normalne, ale… Proces decyzyjny – podstawy Mówi się, że Bóg wybacza, kompilator nigdy. Tak samo jest w procesie decyzyjnym. Raz podjęta decyzja [...]

Moi drodzy komuniści…

Sunday, May 30th, 2010

czyli jak rozjebało mnie polskie społeczeństwo część nie wiem już która, ale nie pierwsza i zapewne nie ostatnia. Słowo wstępu od księdza prowadzącego Generalnie stosunek do KK mam jak do służby wojskowej miał stosunek pewien poborowy. Stosunek odbyty. Co w kontekście różnych ciekawych wydarzeń i “newsów” dotyczących KK oraz jego związku z pewnym małym misiem [...]

“Związki partnerskie” – uczmy się od żydów

Monday, March 1st, 2010

“Związek partnerski”, to wynalazek z przed jakiś 30 lat. Pomysł jest stosunkowo rozsądny, bo pozwala na rozwiązanie pewnych problemów natury prawnej (dziedziczenie, wizyty w szpitalu itp) w przypadku homosiów. Z drugiej strony to takie “niedorobione” małżeństwo w przypadku normalnych związków (tak, normalny = heteroseksualny), w którym występuje “syndrom starej panny” – chcem, alem siem bojem. [...]