Mała wrzutka językowa.

Na początek link:
http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104665,10492300,Occupy_Wall_Street__rewolucja_zinternetyzowana.html
i cytacik:

Oczywiście w miejscu, gdzie co trzeci protenstant wie, jak zrobić własne wifi, tumblr to dopiero początek. Protestanci prowadzą googlowy kaledarz wydarzeń (można go dodać do swoich kalendarzy i zapisywać się na poszczególne wydarzenia), używają też google docsów do komunikacji.

USA jest generalnie krajem przyjaznym dla białych protestantów, ale żeby tylko protestanci potrafili postawić WiFi? Szczególnie śmieszne jeżeli weźmiemy pod uwagę, że zazwyczaj tzw. „Wewnętrzny Helpdesk” w korporacjach znajduje się w Bangalore i jest zasiedlony przez hindusów. Czyżby hindusi – goje stanowili 1/3 protestujących w ramach OWS?