Szczyt HR-owskiej bezczelności

Siedzę ci ja sobie i przeglądam pocztę zaległą dzisiejszą. Taki oto kwiatek:

Szanowny Panie,

Chciałbym sie z Panem skontaktować, w sprawie służbowej i chciałbym przedstawić Panu szczegóły.

Proszę w tym celu o podanie do siebie kontaktu telefonicznego.

Pozdrawiam,

Nazwisko pana Emila pozwolę sobie litościwie pominąć by nie robić mu wstydu. Tak samo jak i nazwę firmy, która pana Emila zatrudnia. Wynika to z tej prostej zasady, że nad ludźmi niepełnosprytnymi nie należy się (publicznie) pastwić. Pan Emil pozostaje zatem anonimowym, pozbawionym mózgu, skretyniałym do cna, nie mającym za grosz inteligencji oraz instynktu samozachowawczego, zidiociałym przedstawicielem firmy zarządzanej przez podobnych sobie durniów, którzy byli na tyle światli by zatrudnić osobnika o nikłych umiejętnościach, braku manier oraz wyczucia co wolno, a czego nie jak chce się przedstawić komuś ofertę pracy. Skąd wiem, że pan Emil ma dla mnie ofertę pracy… cóż email służbowy ma służbową domenę, a tam zazwyczaj można sprawdzić czym zajmuje się dana firma.

Szanowny panie Emilu. Ponieważ wykazał się pan szczątkową inteligencją, wyjątkowo kiepskim podejściem i nikłą umiejętnością przewidywania reakcji drugiej strony postanowiłem upamiętnić pana poprzez ufundowanie nagrody pańskiego imienia. Nagroda ta nosić będzie nazwę „Nagrody dla najgorszego pracownika firmy rekrutacyjnej im. Pana Emila”. Propozycję proszę zgłaszać na maila albo jako komentarze do tego posta. Zwycięzca otrzyma Nagrodę oraz będzie mógł osobiście otrzymać Uścisk Dłoni Kozła. O ile oczywiście będzie miał odwagę by się ze mną spotkać.

ps. Ja nie żartuję podsyłajcie swoje typy do nagrody. Najlepsze na pewno opublikuję.

9 myśli na temat “Szczyt HR-owskiej bezczelności

  1. Kozi, gdybyś poprsił o to dwa/trzy lata temu – miałam kilka podobnych kwiatków 😉

  2. „Wynika to z tej prostej zasady, że nad ludźmi niepełnosprytnymi nie należy się (publicznie) pastwić.”

    Ja naprawde zaloze kiedys zeszyt z Twoimi one-linerami. Znow prawie oplulem sie kawa.

  3. Ja mam niezłego kwiatka.
    Dzwoni do mnie kumpel i mówi, że dzwoniła do niego jakaś laska z HR z ofertą pracy. Oferta go nie interesowała ale przy okazji rozmowy laska zapytała czy nie zna jakiegoś programisty (bo kolega jest z branży finansowej) i czy nie zechciałby przekazać mu oferty pracy.
    No to kolega dzwoni do mnie i relacjonuje. Ja na to, że niech mi podsyła, może oddzwonię do laski, może nie.
    I teraz najlepsze. Dwa dni później dzwoni do mnie kumpel i mówi, że laska znów do niego dzwoniła i pytała jego czy ja dzwoniłem do niej. No cyrk. Bo ona nie wie czy ktoś dzwonił ponieważ potrafi sprawdzić tylko trzy ostatnie połączenia w telefonie (więcej nie potrafi) a na pewno było więcej prób połączeń tylko nie zdążyła ich odebrać.

  4. Trochę nie ogarniam dlaczego ten mail ma być taki bulwersujący. Nie rozumiem dlaczego programiści tak agresywnie jadą na HR próbujący ich nieudolnie rekrutować. Wydaje mi się, że ludziom się trochę od dobrobytu w głowach przewraca. Jeżeli ktoś oferuje Ci pracę, a aktualnie masz lepszą, to mu uprzejmie odmawiasz i koniec tematu. HR to też ludzie, po co ich tak od razu jebać 🙂

  5. @Henryk, to nie jest nieudolność. Nieudolnością można nazwać „młody, dynamiczny zespół”, „Innowacyjne projekty w najnowszych technologiach”, czyli stosowanie oklepanych tekstów. Cytując somekinda z 4p:
    „Sugeruję wyobrazić sobie Słońce widziane z orbity Merkurego, a następnie dupę tej wielkości. W takiej właśnie dupie specjalista ma teksty o wspaniałej atmosferze, pracy pełnej wyzwań i tworzeniu innowacyjnych rozwiązań. Pracuje się po to, żeby zarabiać, a z resztą specjalista sobie poradzi we własnym zakresie, nawet jeśli firma mieści się w okopie na granicy obu Korei.”
    Tu mamy do czynienia z chamską próbą wyłudzenia danych kontaktowych.

    Poza tym programiści to taka wredna społeczność, która bardzo szybko podłapuje zachodnie wzorce. Tam jak chcesz kogoś zatrudnić to grasz w otwarte karty. Mówisz czego oczekujesz, co wymagasz, co oferujesz i ile płacisz. Zobacz jak ciężko w Polsce doprosić się o ogłoszenie z podanymi jasnymi warunkami, a o czymś takim jak widełki płacowe nie wspominając.

  6. @Henryk jakiś czas temu zadzwoniła do mnie dziewczyna z HR z ofertą. Mało atrakcyjną ofertą. A na koniec poprosiła żebym rozesłał tą ofertę swoim znajomym (standard, zawsze o to proszą) a potem wysłał jej listę osób, którym wysłałem i które są zainteresowane.
    To nieudolność czy bezczelność? Niestety HR jest pełen dymania ludzi w stylu „dopiero po pierwszej rozmowie i dwóch tygodniach czekania dowie się pan kto jest naszym klientem”. No śmiech na sali.
    Były lata pracodawców, teraz sa lata pracowników. Takie życie 🙂

  7. Ja trafiłem na szczyt bezczelności. Na recepcję mojej ówczesnej firmy zadzwonił człowiek prosząc o kontakt do mnie „w sprawie przekazania kodów”. Recepcjonistka, pytając mnie wcześniej, przełączyła go na mój służbowy numer. A potem 5 minut słuchania na głośnomówiącym o „młodym i dynamicznym…”

    I nie chcę się tutaj naśmiewać (nawiązując do krytycznej uwagi Henryka), uważam jedynie za skrajny brak etyki dzwonienie i kłamanie do obecnej firmy człowieka nakłaniając go do zmiany pracy. Był to jednocześnie ewidentny brak kompetencji, bo w tamtych czasach byłem gdzieś w okolicach połowy studiów i naprawdę nie było powodu, by się tak o mnie bić…

  8. Do mnie regularnie dzwonią panie w sprawie służbowej do któregoś z chłopaków od nas z firmy. Ja zawsze odpowiadam, że jak służbowa, to jestem przełożonym i chętnie Panią wysłucham, bo czuję się odpowiedzialny 😉
    Natomiast szczyt chamstwa to była pani, która podawała się za siostrę jednego z chłopaków, mówiąc że on ma wyłączony telefon, a sprawa jest pilna. Odpowiedziałem „Kamil mówi, że nie ma siostry” – pani oczywiście natychmiast się rozłączyła.

Napisz odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

To create code blocks or other preformatted text, indent by four spaces:

    This will be displayed in a monospaced font. The first four 
    spaces will be stripped off, but all other whitespace
    will be preserved.
    
    Markdown is turned off in code blocks:
     [This is not a link](http://example.com)

To create not a block, but an inline code span, use backticks:

Here is some inline `code`.

For more help see http://daringfireball.net/projects/markdown/syntax