I dupnie budowlanka…

… płaczący przedsiębiorca na komisji sejmowej jest dla mnie przykładem najgorszego rodzaju biznesmena:

  • zachłannego
  • łapczywego
  • głupiego

Osobnika, który licząc na szybkie zyski nie liczy się z nikim (olewając pracowników) i niczym (olewając ryzyko). Na koniec jak okazuje się, że ryzykowne przedsięwzięcie nie wyszło i nie mamy innych źródeł dochodów leci on do telewizji i zwala winę na rząd, Tuska, socjalizm, urzędników oraz kurwy i złodziei. Nic to, Baśka nic to, jak mawiał klasyk, że nie dywersyfikowaliśmy źródeł przychodu. Nic to, Baśka nic to, że dawaliśmy dumpingowe ceny. Nic to, Baśka nic to, że nie braliśmy pod uwagę ryzyka. Teraz powinni nam zapłacić, bo nasz własna głupota nas zgubiła…

A o tym jak dupnie w budowlance i dlaczego do poczytania w Forbsie.

9 myśli na temat “I dupnie budowlanka…

  1. Nie wiem czy ten płaczący Pan po czterdziestce jest przykładem zachłannego i łapczywego biznesmena. Jak dla mnie jest on ofiarą upadłości DSS oraz innych dużych firm, które były zachłanne i łapczywe pchając się na rządowe kontrakty za pół ceny. Gościu był pod koniec łańcucha pokarmowego i tyle. Nikt nie wie jakie ceny dawał DSS i innym, ale chyba rynkowe skoro 'gigant' upadł.
    Mi też nie zapłacili za wykonaną pracę, i też duża firma. Zapłaciłem od tego VAT i PIT, bo musiałem – faktura wystawiona podatek się należy, mimo że zapłaty nie było. I prawda jest taka że US nie będzie to interesować. Pod tym względem doskonale rozumiem tego człowieka, bo to on dołożył do biznesu z własnej kieszeni.
    W sytuacji gdy głównym budowniczym w naszym kraju jest rząd i Ministerstwo Infrastruktury trudno się dziwić że gościu pracował dla nich a nie dla Pana Zenka chcącego utwardzić 200 metrów dojazdu do domu. Nie dziwie się mu że robił dla dużej firmy, ja też robię dla większych bo lepiej płacą.

    Obwiniasz ludzi, za to że pracowali u pracodawcy który zwinął manatki? Z życia wzięte – firmy które są na krawędzi często uciekają się do oszustw tylko by zminimalizować straty własne. Teściowa była szwaczką. Firma nie płaciła jej 3 miesiące, wciąż tłumacząc że jest mało zamówień. Ludzie popracowali jeszcze 3 miesiące, po czym załadowane towarem ciężarówki pojechały po raz ostatni do Włoch. Tam właściciel powiedział kierowcom że mogą wracać do domu a ładunek i samochody mogą zostawić. Z trudem uprosili o pieniądze na bilety powrotne. W Polsce do sprzedania zostało kilkanaście maszyn do szycia i plac z halą pod Warszawą. Wniosek o upadłość wpłynął za późno i było po ptakach. Nawet komornika z tego nie nakarmili. Teraz to tylko można się sprzeczać czy winni byli ludzie i ich naiwność.

    Panowie z większych firm są w komfortowej sytuacji ponieważ stoją na czele spółek z ograniczoną odpowiedzialnością albo akcyjnych i żeby stracili swój majątek sąd musi im udowodnić niegospodarność. A to zrobić trudno, bo przecież oni podpisywali kontrakty w dobrej wierze. Że będzie dobrze. Zobowiązania wobec państwa są spłacone – ZUS nakarmiony, VAT odprowadzony a CIT nie trzeba gdyż zysku nie ma. Ktoś, kto był podwykonawcą prowadząc spółkę cywilną (nawet komandytowo-akcyjną) bądź jednoosobową działalność gospodarczą może pocałować się w du..ę, bo przed sądem za niezapłacenie ZUS/PIT/VAT odpowiada całym swoim majątkiem. Nie jestem do końca pewien czy w przypadku zaległości do ZUS/US mając spółkę handlową nie ręczy się majątkiem zarządu. Cholera wie.

    Swoją drogą, dziwne że bankrutuje firma która sama dostarczała surowiec do budowy dróg, nie sądzisz? 😉

  2. Jak dla mnie to tak taki Kaczyński/Tusk powinien zapewnić prawo przez rozpoczęciem prac by chroniło przedsiębiorców przez wyzyskiem korporacji. A teraz kto niby zapłaci za ich długi? Podatnicy, zresztą bez ogródek to Tusku wyznał.

  3. Ja też chciałbym mieć takie zabezpieczenie. Zapewne kupujący mieszkania także. Nie zapominajmy o artystach i rękodzielnikach. A państwo nie zapłaci, bo z tego co wiem budżet nigdy nie płaci za upadłość prywatnej firmy.

  4. Dokładnie było mowa o „pieniądzach publicznych”. Nie mogę znaleźć źródła wypowiedzi, ale na końcu i tak to wezmą z kieszeni podatnika.

  5. To chodziło o coś innego. Mianowicie o stworzenie funduszu gwarancyjnego dla inwestycji oraz funduszu powierniczego. W rezultacie wydawanie publicznych pieniędzy będzie obudowane swoistym mechanizmem zabezpieczającym. Główny wykonawca będzie musiał zgłaszać wszystkich podwykonawców (teraz nie musi o dziwo o ile podwykonawca nie wykonuje prac bezpośrednio związanych z inwestycją np. wykonuje usługi transportowe), a GDDKiA będzie rozliczać się bezpośrednio z podwykonawcami. Dzięki temu będzie można uniknąć sytuacji, że pieniądze wsiąkają pomiędzy zleceniodawcą, a podwykonawcami.

  6. Było coś w ten deseń „Polska nie będzie jedynym krajem, który będzie spłacał tego typu długi z pieniędzy publicznych”. Było to pokazywane kilka razy w tvp info. Więc czyja to wina? Typa co płacze, że robił swoje? Czy rządzących? W przypadku budowy autostrad, podatnicy zapłacą przynajmniej część tych długów, za problemy mieszkaniowe jednostki już nie płacą, nawet części. Ot cała różnica.

    Tutaj jest wypowiedź innego typu: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Tusk-Poprawimy-sytuacje-podwykonawcow-2551382.html, ale dalej jest mowa o części, pewnie ktoś poprawił wypowiedź Tuska, który nie po raz pierwszy udowodnił, że nic nie kmini (via wypowiedź w tvp info).

  7. A kto jest winny tego, że zarząd DSS dał dupy? Tusk, Nowak? A może sam zarząd DSS, który robił poniżej kosztów? Kto jest winny, że facet poszedł w umowy z DSS? Mikrotusek mu na ramieniu jak w kreskówce wyskoczył i szeptał do ucha „rób z nimi interesy”? Chyba nie.

    Jakim prawem państwo ma spłacać te długi? Oczywiście koniec końców mamy sytuację awaryjną w postaci niedokończonej autostrady i trzeba będzie jakoś ją zrobić. Jednak nikt nie będzie spłacał długów.

  8. a jakim prawem ten przedsiębiorca musi zapłacić podatki od kasy, której pewnie już nie zobaczy?

  9. A takim prawem, że w jego księgach rachunkowych znajduje się dowód skarbowy w postaci wystawionej faktury. Tyle w temacie.

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

To create code blocks or other preformatted text, indent by four spaces:

    This will be displayed in a monospaced font. The first four 
    spaces will be stripped off, but all other whitespace
    will be preserved.
    
    Markdown is turned off in code blocks:
     [This is not a link](http://example.com)

To create not a block, but an inline code span, use backticks:

Here is some inline `code`.

For more help see http://daringfireball.net/projects/markdown/syntax