Przetwory zrobione, czyli jak to było na Confiturze

Tegoroczna Confitura była dla mnie trochę inna niż zazwyczaj. Po raz pierwszy przybyłem na nią jako „przyjezdny”, a nie „lokals”. Zatem z jednodniowej imprezy stała się ona trzydniową operacją logistyczno-organizacyjną. Trochę statystyk Tak na początek warto opisać skalę przedsięwzięcia. 1198 zarejestrowanych, +200 na liście zapasowej, 880 obecnych, 5 ścieżek i 9 godzin konferencji. Robi wrażenie […]