Jako programista jestem programistycznie zboczony
I nie chodzi mi o ciągoty do kotów i redtube w quicksearch w przeglądarce
Chodzi tu o sposób patrzenia na świat.
W Warszawie otworzono pierwszą samoobsługowa stację do ładowania samochodów elektrycznych. jednym z pierwszych klientów był właściciel Tesla Roadster. Samochód moich marzeń
Osiągi Ferrari przy cenie… no dobra połowy Ferrari, ale utrzymanie jest znacznie tańsze. W czym jednak rzecz. Otóż w naszej stacji samochód będzie ładował się do 10 godzin. Trochę długo. Ja bym chciał inaczej. Podjeżdżam, pracownik stacji wymienia ogniwo paliwowe i wio dalej. Maksymalny czas “tankowania” 15 minut.
W tym celu należało by zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze standaryzować sposób w jaki są montowane baterie w samochodach. Potrzebna jest uniwersalna złączka oraz pojemnik na ogniwa. Do tego jego umieszczenie musi być tak zaplanowane by wymiana nie wymagała np. rozmontowania części karoserii. Jako ciekawostkę podam, że w Citroenie C5 by wymienić żarówkę z przodu trzeba z jednej strony wymontować akumulator, a z drugiej najłatwiej zrobić to z kanału od dołu albo zdjąć część błotnika. Francuskie gówno.
Drugą rzeczą powinna być standaryzacja kontrolera ogniwa tak by można było montować ogniwa jednego producenta w samochodach innego. Coś na kształt standaryzacji baterii.
Pytanie czy producenci samochodów pójdą tą drogą jak najszybciej czy też będziemy w bólach tworzyć standardy gdy będzie ich wiele do dyspozycji?
Moje zboczenie programistyczne opiera się na modularyzacji każdego napotkanego rozwiązania.












November 17th, 2009 at 16:59
Żarówki to się teraz wszędzie tak montuje. Ja w Kii też tak mam, ale wiem że i Volvo nie jest od tego wolne. Takie czasy. Z drugiej strony trochę jest to uzasadnione tym, że po takiej wymianie powinno się wyregulować reflektory.
November 17th, 2009 at 20:12
To nie jest zboczenie, to jest sensowne myślenie. Ogółem normalna rzecz wydaje się być zboczeniem w nienormalnym świecie
November 18th, 2009 at 22:15
Ujmij to prościej: powinni ustalić interfejs, który opisywałby wszelkie wymagania dotyczące baterii, a ich producenci powinni go u siebie implementować
Takie podejście do życia nie jest złe, często rozwiązuje to wiele problemów organizacyjnych, bo człowiek nauczył się już dążyć do zorganizowania. Problemem jest natomiast chęć ciągłego udoskonalania, upraszczania tego czegoś. Cel dobry, ale za długo to trwa
November 25th, 2009 at 13:32
Hej,
pomysl ze standardowym interfejsem dobry, jednak zapomniales ze baterie to nie takie hop-siup jak w telefonach.
“The ESS battery pack design is made up of 6831 individual lithium ion cells and the total ESS battery pack weight is 900 lbs (409 kg)”
Do mnie jakos bardziej przemawiają butle z wodorem.
Poza tym co lepiej brzmi jak laski podrywasz: mam samochód na baterie czy mam samochód na wodór?
November 25th, 2009 at 13:40
@Pan Zupa, sam silnik w czołgu Leopard II waży około 5 ton. Jego wymiana na polu walki zajmuje nie więcej niż 15 minut. Taki rezultat osiągnięto dzięki modularyzacji. Podobny rezultat osiągnął M1 Abrams. Zasada jest prosta. podjeżdżasz, otwierasz klapę, podjeżdża podnośnik, stary silnik zostaje odkręcony i wymontowany. Wstawiamy nowy silnik, zakręcamy i wio. W przypadku samochodów było by jeszcze prościej, bo całość jest lżejsza. Podjeżdżasz na stanowisko – kanał, płyta w podwoziu zostaje otwarta stara bateria półautomatycznie odkręcona wmontowana i usunięta za pomocą ręcznego wózka. Podjeżdża nowa bateria, która zostaje zamontowana. Dokręcenie płyty zabezpieczającej i gotowe. Skoro da się zmienić koła w bolidzie w czasie poniżej 5 sekund to i wymiana modulu nie powinna być znacząco dłuższa niż 3-5 minut.
November 27th, 2009 at 22:57
przykro mi, ze uwazacie za odkrywcze Wasz sposob myslenia… gdyby nie bylo standardow to glupiej nakretki kupionej w sklepie a nie nakrecilibyscie na srube b.
ale nie bede wam odbieral okrzyku EUREKA :]
November 28th, 2009 at 10:22
Tyle tylko, że my nie uważamy naszego sposobu myślenia za odkrywczy. Rzecz w tym, że na rynku samochodów elektrycznych nikt jeszcze nie rozpoczął standaryzacji. Dodatkowo wielu producentów przed taka standaryzacją ucieka.