Weekend z i7500

W piątek po południu przybył do mnie mój nowy telefon. Samsung i7500 Galaxy. Na pokładzie Android, aparat 5mpx, ekran dotykowy. Brak normalnej klawiatury.

Pudło

W pudełku znajdziemy telefon, zasilacz, kabelek USB, słuchawki douszne, płytkę z softem Samsunga dla MS i instrukcję. Całość schludnie popakowana w woreczki i styropian.

Pierwsze wrażenia

Telefon jest “cegłowaty” w porównaniu z moim stary C65. Aparat jest lżejszy i cieńszy, ale szerszy i dłuższy przez co trochę inaczej układa się w ręku. Otwarcie obudowy nie stanowi problemu. Podobnie jak montaż karty SIM i akumulatora. Niestety by zamontować kartę microSD też trzeba zdjąć obudowę. Z drugiej strony kartę tą można wymienić bez wyłączania urządzenia, ponieważ slot nie jest blokowany przez akumulator.
Całość jest w estetycznej błyszczącej czerni.

Uruchomienie i obsługa

Przy pierwszym uruchomieniu system wydaje jakieś dziwne dźwięki. Na cale szczęście zestaw dzwonków jest dość duży i można sobie na spokojnie wybrać odpowiedni zestaw. Dostęp do menu z różnymi aplikacjami, ustawieniami i kontaktami jest bardzo intuicyjny. Jeżeli jednak nie miałeś do czynienia z ekranem dotykowym to może okazać się, że na początku będą małe problemy. Trzeba się przyzwyczaić.
Konfiguracja i dostosowanie do własnych potrzeb jest bardzo prosta. Menu jest w języku polskim więc nawet osoby o ubogim słownictwie nie powinny mieć problemu. Niestety nie ma menu w wersji klingońskiej.
Początkowo miałem problem z pisaniem na klawiaturze dotykowej. Nawet po obróceniu ekranu przyciski okazały się dużo za małe. Praktyka czyni jednak mistrza. Podobnie rzecz ma się z przeglądaniem stron internetowych. Trzeba dużo cierpliwości, ale mam tez okazję zobaczyć jak na tego typu urządzeniu wygląda na przykład koziolekweb. Wygląda średnio.
Bardzo łatwo jest skonfigurować obsługę sieci WiFi. Tak samo jak dość łatwo jest uruchomić moduł GPS. Niestety, żeby działał poprawnie musi mieć dostęp do sieci. Przeglądarka internetowa jest dobra. Ma całkiem duże możliwości.
Ostatnim elementem jest dostęp do Android Market. Całkiem wygodny i intuicyjny. Cóż więcej? Mieć trzeba tylko dobre łącze.

Podsumowanie

Telefon przypadł im do gustu i mam nadzieję, ze posłuży mi przez najbliższe kilka lat. Polecam go osobą, które potrzebują telefonu + dodatki, a nie dodatki + telefon.

4 Responses to “Weekend z i7500”

  1. Pawel Says:

    Z perspektywy prawie 5 miesięcy użytkowania muszę powiedzieć iż moje wrażenia z użytkowania telefonu są coraz lepsze. Po początkowych problemach, pomogła aktualizacja wersji oprogramowania do najnowszej oraz eliminacja bugu z pokrowcem który lekko naciskając klawisz aparatu doprowadzał do szybkiego rozładowywania baterii. Radzę to sprawdzić, ja sobie musiałem zrobić wycięcie na przycisk. Generalnie telefon jest bardzo “energożerny”. Ładuję zawsze po 2 dniach. a przy ciągłym wifi i bluetooth trzeba codziennie… Ale to praktycznie jedyna większa wada mojego Galaxy..

  2. Koziolek Says:

    A podaj jeszcze numer tego aktualnego softu :) Zresztą i tak będę go rootował, ale zanim to zrobię chciałbym przećwiczyć aktualizację na oryginalnym sofcie.

  3. Freakman Says:

    Skoro telefon z Androidem to może pokusisz się o przybliżenie nam tej platformy? :)

  4. Koziolek Says:

    @Freakman, jeszcze nie teraz :) Ale pewno na początku lata. Sam jestem mocno zielony w Androidzie.

Leave a Reply