Saakaszwili zawstydził cały nieobecny świat

Obama nie przyleciał “bo pył”. Sodano nie przyleciał “bo pył”., Berusconi nie przyleciał “bo pył”. Merkel nie przyleciała “bo pył”. A Saakaszwili przyleciał. Z USA, przez Włochy, Turcję, Ukrainę, spóźniony, ale przyleciał. Człowiek honoru, a nie jak te jebane skurwysyny, które nie przybyły “po pył”. Widać kto jest prawdziwym przyjacielem, a kto tylko pieprzy o przyjaźni.

2 Responses to “Saakaszwili zawstydził cały nieobecny świat”

  1. Mekk Says:

    Żona Saakaszwilego przyjechała (chyba z Holandii) samochodem, sama prowadziła, 13 godzin. Zdążyła.

    No ale oni coś niecoś Kaczyńskiemu zawdzięczają. Na mnie największe wrażenie zrobił ten Marokańczyk (jakby nie szukać, nacja dość nam odległa), który – skoro było zabronione latanie powyżej 6000 – wsiadł w awionetkę i przyleciał na niskim pułapie.

    Na wczasy do Maroka ;-)

  2. dawciobiel Says:

    true

Leave a Reply