Co zrobisz gdy…

… na ulicy podejdzie do ciebie człowiek i uderzy cię w twarz. Specjalnie i z premedytacją. Nie za mocno, by nie zrobić ci krzywdy, ale tak być poczuł…

Pójdziesz na policję lub mu oddasz, co wychodzi mniej więcej na jedno. Masz prawo do tego by czuć się bezpiecznie na ulicy i masz prawo zgłosić takie wydarzenie policji. Ktoś popełnił przestępstwo wobec ciebie i chcesz sprawiedliwości.

Co ma zrobić bite dziecko? Czy dzieci nie podlegają ochronie tak jak każdy inny obywatel? Może dziecko podlega prawu własności, należy do rodzica i rodzic ma prawo robić z nim co chce?

Czy jesteś za karami cielesnymi jako środkiem wychowawczym?

Czy podałbyś dziecku opiaty, które kiedyś były aplikowane na spokojne sny, albo nie widział nic przeciwko temu?

Czemu zatem potrzebujemy kolejnej ustawy by chronić dzieci? Czy egzekucja obecnego prawa nie była by wystarczająca?

To tak w ramach weekendowych przemyśleń.

5 myśli na temat “Co zrobisz gdy…

  1. Tak, jestem za karami cielesnymi bo sam byłem tak wychowany i mam wpojony szacunek do starszych. Patrząc na nie bite współczesne dzieci i ich brak szacunku do czegokolwiek/kogokolwiek rozwiązanie narzuca się samo…

  2. @Filip szacunek do starszych nie przychodzi wraz z biciem. Jeśli łączysz te dwie rzeczy to najwidoczniej tata z mamą spuścili Ci o jedno wpierdol za dużo.

    Ja osobiście jestem przeciwny najnowszej ustawie. Poza wymyślaniem koła na nowo ten twór prawny wprowadza bardzo niebezpieczne mechanizmy. Pamiętajmy, że ochrona zdrowia, życia, e.t.c dzieci oraz osób cierpiących z powodu przemocy (jakiejkolwiek, również domowej) już dawno jest zapisana w polskim prawie.
    Problemem jest to, że teraz jakikolwiek urzędnik bez decyzji sądu jest w stanie wejść do mojego mieszkania i zabrać mi dziecko. Powód może być różny. Od złośliwego donosu sąsiada po złośliwość kogokolwiek. To nie jest sprawiedliwe.
    Najbardziej przykra jest kampania pseudo-ekspertów, którzy sugerują, że jeśli jesteś przeciw tej ustawie to jesteś za biciem.

  3. @Michał, uległeś korwinowsko-wykopowej propagandzie 😉 Wmyśl ustawy urzędnik może „zabrać dziecko”:
    – tylko w trakcie przyłapania rodziców „na gorącym uczynku”, czyli w trakcie interwencji.
    – decyzje podejmuje urzędnik i interweniujący policjant. W praktyce to policja wnioskuje o zabranie dziecka z domu.
    – decyzje musi klepnąć sąd w przeciągu 48 godzin (czasu nie jestem pewien, ale sama decyzja sądu jest szybka).
    Zatem nie jest tak, że urzędnik jest panem i władcą od którego decyzji nie ma odwołania. Co ciekawe w Polsce od momentu wejścia w życie tych przepisów „odebrano” tylko jedno dziecko (w szczecinie). W trakcie interwencji okazało się, że rodzice mają „ciężką rękę” nawet przy kuratorze.
    Dodatkowo dziecko nie jest „zabierane rodzinie”, bo powinno trafić w kolejności:
    – pod opiekę osoby spokrewnionej, która może zapewnić bezpieczeństwo.
    – do rodziny zastępczej/rodzinnego domu dziecka.
    – do placówki opiekuńczo wychowawczej.
    I bardzo często jest tak, że trafia do dziadków lub starszego, dorosłego i samodzielnego, rodzeństwa.

    Mnie wkurza taka propaganda z jaką mieliśmy do czynienia jak przepisy wchodziły w życie. Ludzie nie czytali ustawy, ale gardłowali.

    Inna sprawa. Masz rację, że szacunku pasem to się raczej nie da nauczyć. Będzie to „szacunek” oparty na strachu i później jak to rodzice będą wymagali opieki to może się to wszystko odwrócić.

  4. Nie powiedziałem, że dzieciak ma być obity do nieprzytomności 🙂
    I nie, nie spuścili mi o 1 wprdl za dużo.
    Mam swoje zdanie na ten temat i koniec 🙂

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

To create code blocks or other preformatted text, indent by four spaces:

    This will be displayed in a monospaced font. The first four 
    spaces will be stripped off, but all other whitespace
    will be preserved.
    
    Markdown is turned off in code blocks:
     [This is not a link](http://example.com)

To create not a block, but an inline code span, use backticks:

Here is some inline `code`.

For more help see http://daringfireball.net/projects/markdown/syntax