Polska – kraj w którym masz przejebane za samo imię

Dokładnie chodzi o MadonnęW. Znowu przyjeżdża do Polski i znowu ekipa katoli będzie protestować. Tyle tylko, że nikomu z tej bandy jebanych debili nie przyszło do zakutego katolskiego łba, że Madonna to nie pseudonim artystyczny, ale przede wszystkim jej imię.
Cóż, jak widać dla przeciętnego katopolaczka posiadanie imienia zbieżnego z jakimś tak ichnim bałwanemW jest wystarczające by daną osobę prześladować. Ciekawi mnie tylko jak by się poczuli gdyby odkryli, że jednym z popularniejszych imion żeńskich w krajach latynoskich jest Jezus… a zresztą też Żyd.

36 myśli na temat “Polska – kraj w którym masz przejebane za samo imię

  1. Po pierwsze – wypraszam sobie inwektywy. To, że się z Tobą nie zgadzam nie oznacza, że Cię przezywam – a „katole”, „debile”, „katolskie” mają wydźwięk jaki mają. Nie prościej napisać po prostu: katolicy? Ale nie, trzeba się wyżyć. A Ty dokładnie wiesz (albo nie wiesz i dlatego tak plujesz), że nie chodzi o samo imię – chodzi o to, że ta „artystka” wykorzystuje je obecnie w celu atakowania chrześcijan i kpienia z nich. Nie chodzi o samo imię – chodzi o sposób jego traktowania, ona stara się wmówić, że jest lepsza. Jestem ciekawy – czy odważyłaby się np. w Iraku obrazić muzułmanów? Albo Ty? NIE. A więc nie pluj tutaj, bo chyba nie rozumiesz tematu a się wypowiadasz. Chodzi o obrażanie nas, katolików, nie o samo imię. Ale cóż, teraz w modzie plucie na nas z byle powodu i bez nawet zapytania, o co chodzi.. Niestety (albo stety), większość argumentów szybko da się strącić, ludzie (antyklerykałowie) mają tylko przygotowane formułki w większości.

    Ciekawe, czy jakby obrażano i kpiono z osób Tobie bliskich, czy z bardzo ważnych dla Ciebie osób czy rzeczy, to byś się nie burzył? Wątpię. I ja np. jestem poirytowany jej próbami żartowania z naszej wiary, a nie z innych przyczyn. Cóż, ale czego to się dla show i kaski nie zrobi..

  2. Po pierwsze pisząc katole mam na myśli dość dokładnie określoną grupę fanatyków religijnych dla których istnienie jakiejkolwiek opcji poza konserwatywnym katolicyzmem nie ma racji bytu. Należy ich odróżnić od katolików, czyli tych osób które tolerują inne poglądy.
    Po drugie w przypadku Madonny chodzi tylko i wyłącznie o jej imię, a nie obrażanie kogokolwiek, a w szczególności katolików. Dlaczego tak sądzę? Ponieważ jakoś nikt nie protestuje z powodu koncertu Slayera, Amon Amarth czy Deathstars. Szczególnie ten ostatni zespół jest delikatnie ujmując antykościelny. A to są tylko koncerty w Warszawie. A jest jeszcze Blitzkrieg VI w planach na ten kwartał. Mamy inne miasta i inne zespoły. Jakoś z tego powodu protestów niema. Nie ma protestów z powodu koncertu Saltusa w Zabrzu 11 lutego. Nie ma protestów z powodu Sonisphere w Warszawie. Nikt nie protestuje z powodu koncertów znacznie bardziej antykatolickich (http://www.youtube.com/watch?v=VRgeZCj70jI > polecam lekturę tekstu).
    Tu grupa fanatyków, czyli katoli, opluwa kobitę tylko dlatego, że nazywa się tak, a nie inaczej. Jedyną motywacją jest chęć zaistnienia w mediach na szerszą skalę. Się ogarnijmy w tym temacie. Tu od dawna nie chodzi o obrazę uczuć. Zresztą nie zdziwiłbym się gdyby hasłem przewodnim protestów stało się „Smoleńsk pomścimy”.

  3. Koziołku, to nie lepiej napisać „fanatycy” albo chociaż zaznaczyć, że nie traktujesz tak każdego? Bo serio, poczułem się, jakbyś także po mnie jechał.

    A ja sądzę, że chodzi jednak o używanie tego imienia. Widzisz, pozostałe zespoły mają nazwy dyskusyjne dla chrześcijan, ale „artystka” ma imię świętej – samej Matki Bożej. I wykorzystuje do celów pt. ataki na chrześcijan swoje imię, które jest imieniem Matki Boskiej. W pozostałych przypadkach nie mamy do czynienia z tym.

    Poza tym – widzisz, te zespoły się tak nie promują w mediach. A „artystka” przy każdej okazji, kiedy tylko mogą być kamery, to je zaprasza, a głupie media podchwytują temat, bo na czasie. I w tym momencie ona nie żałuje sobie kpienia z chrześcijan. Pozostałe zespoły robią to na swoich koncertach – dla ściśle określonej grupy – ona natomiast publicznie w mediach, dodatkowo wykorzystując fakt zbieżności imion. Kpi i stara się to robić jak najczęściej. Takie mam wrażenie.

    Poza tym – dla mnie wolność wyrażania opinii ma swoje granice. Tą granicą jest naruszanie praw innym. Ktoś może być antyklerykałem (jakoś przeżyję, choć szkoda człowieka), ale granicą nie do przekroczenia jest żartowanie ze Świętych, z samego Pana Boga, z Najświętszego Sakramentu, z Krzyża Świętego (tutaj sami fanatycy – ale nie chrześcijańscy, a wiadomej opcji politycznej – sami niby walczyli o Krzyż, jednocześnie IMHO go profanując). Tak samo ja się nie będę śmiać z rzeczy, które np. dla Żydów są ważne – jak byliśmy z klasą w synagodze, to zachowywaliśmy się tak, aby rabinów nie urazić (a gdyby coś mogło być niezgodne z moją wiarą, to po prostu bym wyszedł – lepsze to, niż obraza).

    Tak więc – jednak nie sądzę, aby protesty były tylko fanatyków. Chodzi o kpienie z imienia Matki Bożej (co z tego, że to tej „artystki” imię, skoro nie musi go tak wykorzystywać?), o nic innego. A to, że być może znajdą się zadymiarze, którzy będą chcieli zmienić główny temat – to normalka. Tacy są wszędzie. Czasami wręcz zdarza się, że przeciwnicy podrzucają przeciwnikom „piątą kolumnę”, aby ich ośmieszyć. Wystarczy śledzić newsy, aby o tym wiedzieć..

  4. Tomku, ale co do imienia to pretensje do jej rodziców. Ma się kobita wstydzić własnego imienia, bo obraża jakąś grupę wyznaniową? Ma go nie wykorzystywać? Ma na imię Madonna i podpisuje się pod swoją działalnością tym imieniem.

    Na miejscu katolików, nie katoli, bym jak już to się tym nie przejmował. Powiedzmy sobie szczerze, błazna nic tak ie boli jak zignorowanie go. Sądzę, że znacznie bardziej by zabolało olanie samego koncertu niż takie protesty. A tak grupa fanatyków psuje opinie reszcie wyznawców, a w dodatku robi jej fenomenalną reklamę.

  5. Ależ ja nie mam pretensji, że używa swojego imienia. 😉 Jak jej zostało takie nadane, to trudno. Chodzi o to, w jakim celu je używa – wykorzystuje fakt zbieżności imion, aby z podwójną siłą, za przeproszeniem, dowalić innym.

    Wiem, że fanatycy psują opinię środowiska, jest to znane zjawisko.. Niestety. Teoretycznie, niektórzy mogą odebrać ten wpis jako wyraz fanatyzmu – bo nie uwzględnia faktów powyżej. Ja znam Cię (Twoje wpisy) na tyle, że sądziłem, że jednak nie tak o opluwanie katolików Ci chodzi, choć protest (ten mój) był chyba dość ostry. No ale cóż..

    Racja, że na błazna najlepszym sposobem jest ignorancja. Ale to nie powód, aby tych, którzy tej metody nie chcą stosować, nazywać debilami itp. Mają do tego IMHO prawo – po prostu ktoś wykorzystuje swoje imię (które normalnie używane przecież nie obrażałoby) w imię walki z nimi, chce tym wzmocnić wykpienie chrześcijan. I na to oni się nie zgadzają. Wiem, bo sam jestem mocno zirytowany postawą tej „artystki”.

    Gdyby pseudonim – i też imię – było tylko imieniem, to ok. Gdyby wykorzystywała marketingowo, ale nie obrażają (starając się nie obrażać), to budziłoby to mój niesmak, ale przełknąłbym – w końcu pozory „grania fair” są. Ale przy takim wykorzystywaniu to nie mam powodów, aby mówić, że to tylko zbieg okoliczności i wina rodziców..

  6. Madonna jeśli chodzi o swoje imię i wykorzystanie go nie jest osamotniona. Jedna różnica pomiędzy nią, a takim Abbathem polega na tym, że ona jest „bardziej marketingowa”. Co powoduje, że wielu daje się złapać w taki jarmarczny antychrześcijanizm.

    Świerzbi mnie inna rzecz. Spróbować się umówić na rozmowę z ks. Bonieckim. Tak się składa, że mieszka niedaleko. Tyle tylko, że musiałbym dokładnie przemyśleć zestaw pytań 🙂 Takie o Nergala i Madonnę na pewno by się znalazło… Hm… to jest myśl.

  7. Jaka jest według Ciebie różnica między „katolami” a katolikami. Czy każdego kto walczy o to, by nie urągano mu robiąc szopkę z symboli które są dla niego najświętsze nazywasz „po…m debilem? Pomyśl o czymś co jest dla Ciebie święte i wyobraź sobie kogoś kto to opluwa, na przekór Twoim uczuciom i nie szczędzi inwektyw pod Twoim adresem uważając Ciebie za oszołoma. Nie tylko fanatyzm religijny, ale również zachowanie i słowa takie jak Twoje są przyczyną nienawiści. Życzę Tobie i różnej maści fanatykom (także katolickim) więcej tolerancji i kultury słowa. Żeby było jasne – jestem katolikiem, ale nie popieram skrajności.

  8. @kand, moja tolerancja kończy się mniej więcej tam gdzie zaczyna się państwo wyznaniowe. Katol to katol – patrz komentarze. Tak samo będę odnosił się do fanatyka muzułmańskiego nazywając go pojebanym debilem jak i ortodoksyjnego żyda, który zasługuje na to samo miano. Dlaczego? Ponieważ zbyt duża tolerancja dla skrajności będzie zawsze prowadzić do totalitaryzmu. Tak już ten świat jest złożony, a i w historii mamy na to dowody, że popuszczenie fanatykom religijnym skutkuje tworzeniem państw wyznaniowych. I to niezależnie czy wierzą oni w Jezusa, Jahwe, Proroka, wyższość jednej rasy nad inną czy Latającego Potwora Spaghetti. Skrajności należy przycinać w zarodku. Może to i kontrowersyjne, ale na dłuższą metę zdrowe.

  9. A czy uważasz, że można opluwać i bezcześcić symbole religijne wiedząc, że można urazić czyjeś uczucia? Czy można bezcześcić Krzyż, Gwiazdę Dawida, Koran, Biblię itp tylko po to by dopiec fundamentalistom nie bacząc że ktoś może naprawdę wierzyć i poczuć się głęboko dotknięty widząc, jak się bruka jego świętość? A propos skrajności. Ty również masz skrajne poglądy. Tak zaciekle walczysz z fundamentalizmem, a nie dostrzegasz go w sobie. Twój fundamentalizm jest równie skrajny jak fanatyków których tak nie tolerujesz. Życzę powodzenia.

  10. @kand, ale my tu już ustaliliśmy, że nie chodzi o bezczeszczenie jakiś symboli religijnych czy tego typu sprawy. Grupa idiotów próbuje się przebić w mediach i tyle. Swoją drogą paragraf ze „znieważenia przedmiotu kultu” to ten sam sort co 212 KK – odpowiedzialność karna za słowa.
    Jak ktoś poczuje się urażony to niech sobie dochodzi na drodze cywilnej jest sobie artykuł 23 kodeksu cywilnego i można się procesować. To nie jest żaden mój fanatyzm tylko chęć pozbycia się z przestrzeni publicznej najzwyklejszej cenzury.

  11. Jedno słowo jeszcze tylko – mówisz, że Państwo wyznaniowe jest złe. IMHO Państwo ateistyczne też – jeżeli się deklaruje jako takie. U nas np. GW czy niektóre partie robią wszystko, aby pokazać, że Polska powinna być ateistycznym krajem, gdzie publicznie pokazanie wiary byłoby czymś najlepiej karalnym. Choćby sprawa Krzyża w Sejmie. Co on przeszkadza? To nie jest symbol dla nikogo obraźliwy, a dla katolików to ważny symbol i dobrze by było, gdyby posłowie przed głosowaniem pomyśleli, że mają nad sobą Krzyż Święty i postąpili tak, jakby chciał Chrystus – a pamiętaj, że Kościół BARDZO ceni patriotyzm i walkę za ojczyznę (lecz nie nacjonalizm ofc!). Kiedyś czytałem w Piśmie, że – jeżeli dobrze pamiętam – ten, kto w przypadku zagrożenia Ojczyzny nie broni jej przed wrogiem, popełnia większą zbrodnię, niż zabójstwo człowieka. A obecnie trwa nagonka na Kościół i na patriotyzm. Założę się, ze gdyby Ruscy zaatakowali, to taki Palikot czy Miller z wielką chęcią by się poddali silniejszemu mówiąc, że „to prawo natury”, to jest nonsensem. Oczywiście to skrajny przykład, ale pokazuje myślenie niektórych polityków. 😉 Nakazywanie komuś niepokazywania swojej wiary i nieprotestowania, gdy jest ona obrażana jest dla mnie równoznaczne z nietolerancją religijną – tą, którą najczęściej chce się zarzucić wierzącym, gdy starają się walczyć o swoje prawa z lewakami (nie politykami lewicowymi, lewakami – takimi, którzy do nikogo nie mają szacunku). Bo nie rozumiem, czemu brak wiary miałby być nakazywany w miejscach publicznych osobom wierzącym? Nie, nie i jeszcze raz nie! Dość dyskryminacji tego typu.

    IMHO mają prawo protestować, bo opluwana jest Święta i to celowo. Nakaz nieprotestowania, nie bronienia własnych symboli religijnych jest dla mnie równoznaczne z nakazem nietolerancji, o którą przecież wiele osób walczy.. Ja szanuję innowierców – i chciałbym, aby innowiercy także mnie szanowali. A jeżeli ktoś mnie nie szanuję, to mam prawo przeciwko temu zaprotestować. Ba, nie mnie, a rzeczy, sprawy dla mnie najważniejsze..

  12. Akurat co do patriotyzmu i walki za ojczyznę to Kościół Katolicki ma mówiąc delikatnie mieszaną historię. O ile w okresie komuny stanowił twardą opozycję wobec władzy to już przed IIWŚ „patriotyzm” KK był silnie napędzany antysemityzmem. Zresztą do dzisiaj KK w Polsce nie za bardzo chce poradzić sobie z tym problemem. I nie mówię tu o Rydzyku, a o np. radosnej działalności Księgarni Patriotycznej Antyk w podziemiach kościoła Wszystkich Świętych na pl. Grzybowskim. Pomimo wielokrotnie zgłaszanych uwag firma ta nadal istnieje i ma się nieźle. Zresztą odnoszę wrażenie, że i dziś „patriotyzm” KK jest silnie motywowany biletami NBP, gdyż niezaspokojenie zachcianek (pomijam roszczenia wynikające z m.n. Dekretu Bieruta) KK zazwyczaj oznacza oskarżenie o antypolskie nastawienie i chęć zwalczania kościoła. Tak z mojej parafii > http://mojursynow.gazeta.pl/mojursynow/1,89338,5121077.html

    Państwo ateistyczne jest akurat dobrym rozwiązaniem. Ponieważ eliminując religię z procesu tworzenia i egzekwowania prawa zapewniamy równe traktowanie obywateli. W przeciwnym wypadku szybko pojawią się pomysły zwalczania osób o poglądach nie pasujących do panującej religii > http://www.wykop.pl/ramka/1038305/rosja-przyjeto-ustawe-dotyczaca-kar-za-promocje-homoseksualizmu-i-pedofilii/ Rosjanie do jednego wora wrzucili homosiów, pedofilii i inne grupy o innych poglądach na seks niż te propagowane przez cerkiew. Lekkie przegięcie. I żeby nie było pedofilii moim zdaniem powinno się fizycznie kastrować (bez znieczulenia skurwieli). Religia? OK, ale z religią jak z genitaliami nie obnosimy się publicznie choć pewna doza erotyzmu jest akceptowana.

    Co do protestowania mówię o podejściu zdroworozsądkowym. Tu z takim do czynienia nie mamy. Choć i tak jest pikuś przy cyrku pt. Pan Behemoth gdzie do obrazy uczuć doszło zdalnie, bo pozywający na koncercie nie był, a sprawę zgłosił dwa lata po fakcie. No ale tu chodziło o głowę prezesa Brauna.

    Swoją droga GW to akurat nie nawołuje do penalizacji okazywania wiary.

  13. Że co?. Pamiętaj, że Kościół to ludzie. Błędy ludziom też mogą się zdarzać. Stanowisko Kościoła ws. patriotyzmu jest jedne, to, że mogą znaleźć się osoby, które postanawiają się sprzeniewierzyć, to inna sprawa – to po prostu powinno być zgłaszane, aby taki kapłan nie przedstawiał swojego podejścia jako podejścia Kościoła. „Motywacja biletami NBP” jest śmieszna – znowu bowiem sprowadzasz pojedyncze przypadki do roli reprezentanta całego Kościoła. Kiedyś słyszałem piękny cytat, że Kościół to „Święty Kościół grzesznych ludzi”. Grunt, żeby Ci grzeszni ludzie się nawrócili.. A Ty (jak i każdy inny wierny) powinieneś najpierw postarać się sam zareagować, jeżeli nie dasz rady – zgłaszać „przełożonym”, czyli biskupom, arcybiskupom, kardynałom, albo.. samemu Papieżowi. Nie żartuję, takie jest prawo, jest to zapisane w Piśmie Świętym (wprost taki nakaz).

    Państwo ateistyczne zakładałoby dyskryminację Katolików i innych osób wierzących w coś. Skoro ateista może wyrażać swoją (nie)wiarę, to czemu katolik nie mógłby móc wyrażać swojej wiary? Moim zdaniem jest to dyskryminacja – albo każdy może, albo nikt nie może. A zrobić tak, że nikt nie może, nie można – bo niepokazywanie wiary sprowadza się do promocji ateizmu i totalnej świeckości. A ja jestem katolikiem i nie zamierzam udawać, że jest inaczej! Spójrz na kraje Europy Zachodniej – w imię poprawności politycznej chcieli zrywać z przeszłością i korzeniami chrześcijańskimi. Obecnie mają wielki problem, ponieważ innowiercy (muzułmanie, ateiści) nie chcą się dostosować do ich kultury, tylko chcą wpoić im własną. Powstało wiele artykułów i pewnie nawet książek na ten temat – Europa Zachodnia traci tożsamość, Kościół obecnie stara się ją pomóc zachować.

    Prawo powinno być tak tworzone, aby nie narzucać nikomu rozwiązań, które byłyby niezgodne z jego religią. NIKT mi nie może nakazać np. zabójstwa mojego dziecka (którego jeszcze nie mam, ale ciii :P), nikt mi nie może nakazać świętokradztwa. Dlatego np. zmuszanie lekarzy do aborcji jest złe. Kto chce, to i tak to wykona, a ktoś, kto nie chce wykonać aborcji może przydzielić sprawę innemu lekarzowi. A prywatnie (tzn. moje zdanie, całkowicie oddzielone od wątku Kościoła, choć się chyba pokrywa w wielu miejscach z doktryną Kościoła – po prostu rozbudowanie, tak się staram to ująć 😉 ale nie mogę mówić, że na 100% wszystko powiem dokładnie idealnie, jak głosi Kościół, bo formułek się nie uczę na pamięć, tylko na zrozumienie i wiarę..), to jeżeli ktoś umie pójść z drugą osobą to łóżka, to powinien mieć na tyle odpowiedzialności, żeby dziecko urodzić i potem np. oddać do adopcji – tyle ludzi czeka na dziecko.. A tutaj dzisiaj chcemy zabijać dzieci, bo niektóre matki uznają aborcję za środek antykoncepcyjny (były o tym artykuły).. Jedyne pozwolenie – czy narażeniu zdrowia matki. Tak zresztą mówi Kościół, że matka ma prawo bronić także swojego życia i w tym wypadku nie ma grzechu (żadnego, nawet lekkiego chyba, ale co do tego, że i lekkiego, nie jestem pewny). Reasumując – dzisiaj ZMUSZA się lekarzy do zabijania, mimo, że obok jest lekarz, który mógłby to za niego zrobić. Ale ateiści chcą, aby każdy musiał postępować niezgodnie ze swoją wiarą. Niestety. I o takie coś mi chodzi – pozwólmy, aby każdy mógł robić coś zgodnie ze swoją wiarą, nie nakazujmy mu jej łamania w imię poprawności politycznej. A poprawność teraz dyskryminuje ciągle katolików i inne religie.

    GW ma wiele win na sercu i zapewne dobrze o tym wiesz. Jak i o tym, że każdy jej artykuł trzeba weryfikować, bo zdarza się jej obrażać i oskarżać Kościół bez powodów, gdzie inne media podają sprawy zupełnie inaczej.. Wielokrotnie przerabiane.

  14. @Tomku,

    >A Ty (jak i każdy inny wierny) powinieneś najpierw postarać się sam zareagować, jeżeli nie dasz rady – zgłaszać “przełożonym”, czyli biskupom, arcybiskupom, kardynałom, albo.. samemu Papieżowi. Nie żartuję, takie jest prawo, jest to zapisane w Piśmie Świętym (wprost taki nakaz).

    Z tym jest taki problem, że nawet Papież może radośnie olać sprawę. KK ma to do siebie, że działa bardzo powoli. Zresztą wychodzi na to, że kard. Ratzinger dość dobrze wiedział o grzechach księży i jakoś nic nie robił. Żeby było jasne miał możliwości np. wysłania niezbyt pobożnych braciszków do zamkniętych klasztorów.

    > Prawo powinno być tak tworzone, aby nie narzucać nikomu rozwiązań, które byłyby niezgodne z jego religią. NIKT mi nie może nakazać np. zabójstwa mojego dziecka (którego jeszcze nie mam, ale ciii 😛 ), nikt mi nie może nakazać świętokradztwa.

    Popatrz na to z drugiej strony. Prawo nie powinno zabraniać podjęcia decyzji o aborcji o ile dana osoba traktuje ją jako procedurę medyczną. Tak samo rzecz ma się z in vitro. U nas prawo zostało napisane „pod jedną opcję”.

    > Reasumując – dzisiaj ZMUSZA się lekarzy do zabijania, mimo, że obok jest lekarz, który mógłby to za niego zrobić. Ale ateiści chcą, aby każdy musiał postępować niezgodnie ze swoją wiarą.

    Nie prawda. Lekarz może odmówić przeprowadzenia zabiegu z powodów etycznych, nazywa się to klauzulą sumienia, i jedyne co MUSI zrobić to wskazać lekarza, który może przeprowadzić taką procedurę medyczną. Tyle. Nikt nie jest wstanie do niczego lekarza zmusić. Zresztą warto tu przypomnieć sprawę Alicji Tysiąc, która procesowała się właśnie dlatego, że nie wskazano jej placówki mogącej przeprowadzić aborcję.

  15. Jaaaaaaaasne. Koziołku, wszyscy wiemy, że w sądach są też procesy, że w ogóle lekarz śmiał nie przeprowadzić aborcji, bo ona chce tu i teraz! A p. Tysiąc nieraz w wypowiedziach mówiła, że procesuje się, że jej TUTAJ nie poddano aborcji, nie że w ogóle. Jeżeli się nigdzie nie pomyliłem, to było tak..

    P.S. Pamiętasz, co wcześniej napisałem? Że wolność jednej osoby zaczyna się tam, gdzie kończy się wolność drugiej osoby. Warto o tym pamiętać. Co dziecko takiego zrobiło matce, że ona chce je zabić? A dzieci w łonie matki też czują – nieraz już to potwierdzano. Zabija się już czujące istoty. Widziałeś kiedyś przebieg aborcji? Albo ciało zabordowanego dziecka? Jeżeli tak, to nie wiem, czemu tak piszesz.. Przecież to niemal tortury. Wielu ludziom – także facetom – aż niedobrze się robi. Wyrywanie po kolei fragmentów ciała dziecka (ono to czuje!) albo zalewanie solą to nie jest humanitarne. Więc czemu matka chce zabrać życie dziecku? Bo sama była nieodpowiedzialna i poszła z kimś do łóżka? Cóż, za przyjemności trzeba płacić. Konieczność donoszenia ciąży może być nauczką na przyszłość, że łóżko to nie tylko przyjemność, że zawsze trzeba założyć scenariusz pt. ciąża. Te dzieci nic im nie zawiniły, aby tyle cierpieć. Takie „matki”-zabójczynie pozbawiają je możliwości życia, ich wolności, bo.. tak. Bo mają taką chęć. Dzieci nikt się nie spyta, w końcu jeszcze nie mówią.. Widziałem kiedyś nagranie, gdzie wypowiadała się osoba, która przeżyła aborcję – lekarz, który ją przeprowadzał, musiał przyjąć narodziny. Jak myślisz, jak się teraz matka czuje? Jak się musi czuć p. Tysiąc? A, sorki, ona wprost chciała zabić dziecko, to może jeszcze nie czuje, ale wiele matek nie może patrzeć na tą kobietę, dla której własny wzrok był ważniejszy od życia jej dziecka.

    Dobrze też wiesz, że Kościół NIE ZAKAZUJE IN VITRO! Stawia jeden warunek – do każdego zabiegu musi być OSOBNO POBRANA komórka. Sorry za caps, ale wiele ludzi głosi nieprawdę i uogólnia.. Kościół nie chce mrożenia i potem zabijania komórek matki, ale jeżeli robimy to na zasadzie, że pobieramy jedną komórkę i ją próbujemy „zaadoptować”, to jest to ok. Jeżeli się nie przyjmie, to jest to powód fizjologiczny, a nie sprawy finansowe. Bo obecnie wiesz, czemu pobiera się całe serie komórek? Żeby było taniej. Idzie się po kosztach, nie zważając na etykę – a nawet niektórzy etycy są przeciwni pobieraniu wielu komórek. Zresztą, współczesna etyka opiera się na chrześcijaństwie, tylko wprost tego nie mówi, żeby innowiercy się nie pultali. 😛 Jednak sporo praw/nakazów/itp. jest niemal wprost odziedziczona z Pisma Świętego.

    Podsumowując, w wielu miejscach niby chcesz dobrze, ale widać, że propaganda jaki to Kościół jest zły zrobiła swoje, zdajesz się bowiem nie znać samego stanowiska i nauki Kościoła. Znasz tylko opinie, tak wnioskuję po np. tekście o in-vitro. A to, że niektórzy wypowiadający się o nim też nie za dużo wiedzą.. Cóż, takie życie. Dlatego ja zawsze staram się patrzeć na wydarzenia z różnych perspektyw, bo czasami ta jedna jedyna bywa nie do końca prawdziwa – nieraz nieświadomie, nieraz świadomie. Także – w razie pytań czy kontrowersji, pytaj, możesz na priv (masz mój adres email w końcu. :P), ja postaram się odpowiedzieć najrzetelniej, jak tylko mogę. Bo nieporozumienia jak w tym poście i wielu komentarzach przytaczają zły obraz Kościoła, który wcale nie jest zły, tylko niektórzy źle rozumieją to, co on naucza. Postaram się w razie czego dać z siebie wszystko, aby poprawnie i obiektywnie odpowiedzieć. Bo wiem, że nie jesteś człowiekiem, który by chciał komuś zaszkodzić, wręcz przeciwnie – po ilości Twojej pomocy widzę, że mimo różnic chcesz ogólnego dobra. A to, że niektórzy różnie dobro widzą to inna sprawa. 😉 Pozdro!

  16. Uogólniasz. „Tutaj” oznacza w Polsce. W dodatku procesy dotyczą właśnie nie wskazania innego lekarza. Każde inne sformułowanie pozwu powoduje, że zostanie on odrzucony już na samym początku. Jak widać propaganda „pro” i tu robi swoje.

    > Co dziecko takiego zrobiło matce, że ona chce je zabić?

    Trochę inna optyka na to co jest człowiek, a co jest płód. Niestety w Polsce narzucono optykę KK, a nie nauki przez co mamy tyle problemów. BTW z tego co pamiętam to układ nerwowy rozwija się dopiero gdzieś w okolicach 5 miesiąca. Tu niestety sieczkę z mózgu robią propagandówki typu „Niemy krzyk”, które mocno naginają rzeczywistość i celowo rozmijają się z tym co wiemy o rozwoju płodu.

    > propaganda jaki to Kościół jest zły zrobiła swoje

    Nie propaganda, ale praktyka kontaktów. Od lat szczycę się tym, że jestem odporny na reklamę.

  17. Koziołku, Ty uogólniasz. Procesy są. To, że są odrzucane, to inna inszość – nieprzyjemności duże są. Także dyscyplinarne. Taki lekarz jest zawieszany do czasu wyroku, a procesy – nawet te, gdzie dowody są słabe – mogą trwać długo. A lekarz też musi żyć. Jakoś zarobić musi i to jest element szantażu. Wykorzystuje się słabość państwa, aby osiągnąć własne cele.

    Jaka optyka? Odkąd życie ludzie zależy od czyjegoś spojrzenia?! Płód żyje – bije mu serce, odczuwa to, co się dzieje wokół. A są dowody i nagrania, że np. płody reagują na muzykę – nie jest powiedziane, że dopiero po 5. miesiącu. A to, że bije serce od pewnego momentu? Nie bądźmy śmieszni. To, że np. człowiek po wypadku traci akcję serca oznacza, że jest on tylko przedmiotem? NIE! W takim wypadku podejmuje się reanimację, ratuje się go. A jeżeli się nie uda, to chowa się go JAK CZŁOWIEKA. Dlatego więc dziecko w łonie matki, które analogicznie jeszcze tętna nie ma (ale niedługo je będzie miało) ma być traktowane jak przedmiot, jak obiekt drwin (bo dla mnie takie działania to drwiny z wszelkiego życia i godności), gorzej jak zabawka?

    Tak, propaganda. Ja się szczycę tym, że jestem odporny na propagandę. Proszę Cię, takie coś jak GW jest wszędzie uważane za g… wartą gazetą, która nagina fakty. Wiesz, że Michnik naprawdę nazywa się inaczej? Wiesz, że wielka piewczyni „prawa do aborcji” (właściwie: „pozwolenia na mordowanie swoich dzieci”) dr hab. Środa (tak, to nie jest profesor tytularna) to córka SBka, który miał za zadanie zwalczać Kościół? Ateizm w dzisiejszej postaci w dużej mierze wywodzi się z komunizmu, który walczył z religią. A etyka.. sam wcześniej napisałem, że od Kościoła została przejęta i przystosowana. Wielcy „piewcy wolności” obecnie są (jak przykłady tych dwóch ludzi) nieraz córkami i synami zbrodniarzy, którzy walczyli, aby wolności nie było. Ty niestety uległeś im i uwierzyłeś.. Szkoda mi. Mam nadzieję, że kiedyś się to odmieni. 😉

  18. BTW. Wiesz, że GW – wielki piewca „wolności” i „sprawiedliwości” (hehehhe) – jest przeciwko pokazywaniu filmu o zbrodniach UPA? Z uzasadnienia czytamy, że nie można pokazywać zbrodni UPA bez kontekstu pt. zbrodnie niemieckie. To jest oczywista bzdura i próba wybielenia zbrodniarzy, bo to, że Niemcy grzeszyli nie oznacza, że my też mamy grzeszyć. Ale GW przymyka na to oko i nie chce, aby zbrodnie towarzyszy z UPA były ujawnione. Czy to jest obiektywizm, czy propaganda według Ciebie? Bo skoro filmy o Niemcach mogą być pokazywane, to czemu nie o Ukraińcach i Rosjanach? Dla mnie to jest właśnie propaganda. I to medium, które jest stawiane jako obrońca pokrzywdzonych nie chce uznać winy zbrodniarzy. A UPA niewątpliwie popełniło zbrodnie – niestety, są to w końcu towarzysze, więc GW o tym nie napisze..

  19. Co do zbrodni UPA polecam „Łuny w Bieszczadach”. Można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Szczególnie w kontekście zbrodni niemieckich i jaki miały one wpływ na działania UPA. swoją drogą ciekawi mnie reakcja na film pt. „Zbrodnie II RP na Ukraińcach”. Mogło by być ciekawie.

    Co do dyskusji o aborcji. Ty nie przekonasz mnie do całkowitego zakazu, ani ja ciebie do dopuszczenia jej jako procedury medycznej. Niech będzie tak jak jest. Zdrowy konsensus, ale niestety rzadko przestrzegany. Przez obie strony.

  20. Napisałem, że dopuszczam możliwość aborcji w jednej sytuacji – zagrożenie zdrowia matki. I to matka decyduje. Nie byłaby to aborcja z powodu focha czy stosowana jako środek antykoncepcyjny, a tylko w przypadku, gdy ryzykujemy inne życie (a matka ma niestety też bronić swoje życie – nie da się niestety zawsze tego pogodzić..).

    Nic nigdy nie dzieje się bez kontekstu. Ale całkowita dezaprobata wobec pokazywania filmu jest zwykłym fałszerstwem historii, mówieniem, że nic się nie stało. Wystarczy wspomnieć o powodach. A jakoś w filmach o Niemcach nikt (lub mało kto) wspomina argumentację Niemców – może dlatego, że nie była ona dobra i logiczna? Tak jest i pewnie tutaj. Ale lepiej w ogóle zacenzurować, jak to chcą towarzysze z GW.. Szkoda. :/

  21. Tylko, że jest różnica pomiędzy Niemcami, którzy grzecznie głowę popiołem posypują (z małymi wyjątkami) i którzy na każdym kroku przepraszają za zbrodnie II WŚ. Ukraińcy tego nie robią to raz, a dwa oni Polaków traktują jako okupantów. Poza tym zaognianie stosunków z Ukrainą nie leży w naszym interesie. Mamy wspólne cele i wspólnego przeciwnika (Rosja), a polityczny pokój pomiędzy nami jest bardzo kruchy. Już raz w historii olaliśmy Ukraińców, a ci radośnie udali się do carycy Katarzyny z prośbą o pomoc i wsparcie.

  22. I jeszcze z tekstu GW:

    Jego dzieło to antyukraińska, malowana grubą krechą agitka. Oczywiście, zebrane przez niego opowieści ludzi, którzy 70 lat temu cudem ocaleli z pożogi, są przejmujące. Bo rzezie na Wołyniu to były zbrodnie potworne. Nic ich nie tłumaczy, tak jak nic nie tłumaczy żadnej niewinnej śmierci zadanej z przyczyn ideologicznych czy jakichkolwiek innych. Ale ktoś, kto bierze się za taki temat, musi przynajmniej spróbować rzetelnie odpowiedzieć na pytanie: dlaczego do nich doszło? W „Ukraińskim rapsodzie” śladu takiego pytania nie ma. Za całą odpowiedź ma chyba służyć jedno zdanie wypowiedziane przez Szczepana Siekierkę, prezesa Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, który mówi, że winny był ukraiński nacjonalizm.

    Z pewnością był, ale wypada też spróbować odpowiedzieć na pytanie, na jakiej glebie wyrósł? Czego był efektem? Czy abyśmy tej gleby przez wieki sami nie uprawiali? Czy polityka wobec narodu bez państwa, jakim byli Ukraińcy, tak w czasach I Rzeczypospolitej, jaki i w dwudziestoleciu międzywojennym, była właściwa, skoro nie nadała im podmiotowości? Reżyser ten problem „opędza” jednym zdaniem wypowiedzianym przez jedną z kobiet występujących w filmie, która przyznaje, że Ukraińcy na terenie, gdzie stanowili przytłaczającą większość, „stali u nas niżej od Polaków”.

    Ale po co czytać artykuł jak można polecieć po łebkach. To jest właśnie to o czym napisałem wcześniej. Sami sobie zafundowaliśmy UPA.

  23. To, że ktoś źle ich traktował oznaczało, że oni mają nas mordować? Śmieszne tłumaczenie, sorry. Nie poleciałem po łebkach. Po prostu oni próbują wybielić zbrodniarzy, bo zbrodniarze wcześniej nie byli super traktowani. To ich NIE usprawiedliwia!

  24. Źle traktowano? Próbowano wynarodowić. Robiono polonizację mniejszości ukraińskiej. Tak samo jak kilkanaście lat wcześniej na Polakach przeprowadzano germanizację i rusyfikację. Zakazywano działalności stowarzyszeń Ukraińskich, likwidowano firmy, mordowano polityków. I to nie tylko z UONu, ale też tych bardziej liberalnych. Zobacz kto siedział w Berezie Kartuskiej.

  25. I to uprawnia do popełniania zbrodni?

    Polacy też byli germanizowani i rusyfikowani. A jakoś jak tylko odzyskaliśmy wolność, to takich czynów nie było – były owszem zapewne pojedyncze akcje pt. zemsty, ale nie jak tu. Zbrodnia jedna nie uzasadnia drugiej.

  26. O, albo na „artykuł” dotyczący artykułu Pudelka o ACTA? Wielcy piewcy wolności obecnie stają po stronie korporacji, „suuuuuper”..

  27. A my to niby tacy święci… tia… http://www.twojebieszczady.pl/upa/upa7.php

    No, ale nie od dziś wiadomo, że definicja zbrodni w historii uwzględnia to kto kwalifikuje dane wydarzenia.

    Co zaś tyczy się linków to sprawa Monsanto jest znana nie od dziś i wiadomo, że GW jest przychylna GMO. Co zaś tyczy się ACTA to jak pisałem > https://koziolekweb.pl/2012/01/26/piractwo-w-acta-to-najmniejszy-problem/ media dopiero powoli zaczynają się orientować o co w tym wszystkim chodzi. Niestety internauci nie są tu bez winy ponieważ protesty w sprawie ACTA miały od początku silnie „piracki” charakter.

  28. Koziołek nie bulwersuj się tak. Mamy większe problemy w tym kraju niż koncert Madonny i jakieś tam larum wokół tego. Właściwie to jej rodzice byli takimi religijnymi katolikami i stąd wzięło się to imię, więc Ci ludzie powinni winić rodziców, a nie ją, ale przejmować się tym, po co?

  29. Sprawy Smoleńska też bym tak nie bagatelizował. Co raz więcej wiadomo o ewidentnych zaniedbaniach. Być może ktoś tam w dupie miał ten lot bo nie miał szacunku dla prezydenta i olał sprawę, a teraz powinien ponieść za to konsekwencje, być może jest to nawet obecny premier.

  30. Jeszcze co do „posypywania przez Niemców głowy popiołem” – z samej znajomej mi wioski wykradziono kilogramy złota. Wymordowano CAŁĄ miejscowość, grabiąc majątek. Do tej pory NIKT nie zwrócił ani grosza, nie wypłacił też odszkodowań – nic mi o tym nie wiadomo. Wszystko, co oficjalnie Niemcy zapłacili (jakieś śmieszne sumki) przekazaliśmy (komuniści, czyli dzisiejsze SLD) Rosjanom.

    Dyskusja o ACTA już trwa od dawna, a GW dalej jej broni. Mimo, że wiele kancelarii prawniczych, GIODO, RPO są nieprzychylne ACTA, oni dalej wolą pastwić się nad biednym Pudelkiem, którego tutaj popieram, choć nie czytam go normalnie. Internauci bez winy? Może część tak. Ale Gazeta (Wybiórcza. :P) mogłaby się zorientować w ogóle, ale po co.. Lepiej znaleźć małą grupkę, która im pasuje i to ją przedstawiać.

    Widziałeś, aby np. na TVN czy w GW w relacjach było o śpiewaniu hymnu przez manifestujących? Przy -20 st. C wszyscy niemal zdjęli czapki z głów i odśpiewali WSZYSTKIE zwrotki Hymnu. Ale po co pokazywać ich jako patriotów, lepiej jako piratów, „bo takie było wrażenie redakcji”. Oni nie mają publikować, co im się wydaje, a co jest faktem. Maksymalnie obiektywnie, najwyżej w komentarzu dać subiektywną ocenę – tutaj niestety cały czas są tylko opinie.

  31. W takim razie, czemu ludzie ze wspomnianej wsi nie otrzymali nawet złotówki? Czemu nie wydano zadośćuczynienia za mord na cywilach?

    Poza tym nie od wczoraj wiadomo, że nasz rząd przekazywał kasę Rosjanom. Źródło: moi nauczyciele historii, jeden z nich z doktoratem.

Napisz odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

To create code blocks or other preformatted text, indent by four spaces:

    This will be displayed in a monospaced font. The first four 
    spaces will be stripped off, but all other whitespace
    will be preserved.
    
    Markdown is turned off in code blocks:
     [This is not a link](http://example.com)

To create not a block, but an inline code span, use backticks:

Here is some inline `code`.

For more help see http://daringfireball.net/projects/markdown/syntax