Translate »
  • English
  • German
  • Polish

Prosta metoda na “pijanych kierowców”

Tak naprawdę na kierowców, którzy utracili uprawnienia, bo na wsiadających za kierownik na bani nie ma metody.

Zamiast alkomatu w każdym aucie czy czujnika alkoholu przygotować coś innego. Czytnik prawa jazdy. Podobny do tego jaki obecnie montuje się w droższych samochodach do czytania kluczyków.

Wkładasz prawko do czytnika jedziesz. Nie wkładasz możesz odpalić silnik, ale nie pojedziesz szybciej niż 10km/h (manewrowanie na parkingu jest dzięki temu możliwe).

Kwestia “lewych” praw jazdy. Czytnik komunikuje się z CEPiKiem (o ile ten powstanie, bo łapówki poszły, a CEPiK nie działa na 100%).
Kwestia “pożyczania” praw jazy. Odpowiedzialność karna taka jak obecnie przy “pożyczaniu” np. dowodu osobistego dla obu stron.
Kwestia “podmiany” prawa jazdy w czytniku. Matkę oszukasz, księdza oszukasz, ale logów nie oszukasz.

Dodatkowe bonusy

  • Ograniczenie liczby użytkowników pojazdu do zdefiniowanych praw jazdy (problem “urodzinniania” samochodów służbowych).
  • Integracja z GPS pozwalająca na np. odcinkowe pomiary prędkości – dupa będzie boleć, bo trzeba przestrzegać przepisy.
  • Integracja z GPS w celu prowadzenia “książki przejazdów”.
  • Ułatwienie kontroli pojazdów – wymagany w pełni funkcjonalny CEPiK.

Niech Omnissiah was prowadzi i wspiera, a Duch Maszyny nie zawodzi.

8 Responses to “Prosta metoda na “pijanych kierowców””

  1. wojtekm Says:

    a kwestia: zepsuję czytnik, albo przerobię tak, żeby dało się jechać bez prawka?

    Ja ma lepszy pomysł: wsadzić ludziom, którzy tracą uprawnienia GPS i aparat w dupę. GPS będzie służył kontroli z jaką poruszają się prędkością, a aparat żeby mogli zrobić zdjęcie w celu udowodnienia, że prowadzi ktoś inny gdyby jechali autobusem bądź taksówką:)

  2. Koziolek Says:

    A pomyśl jak wygląda sprawa z tachografem? Przerobiony == kara.

  3. Qyon Says:

    Prawo jazdy na słupa bardzo szybko się pojawi podejrzewam :D

  4. Koziolek Says:

    “Lewe” prawka można eliminować w tej metodzie dzięki komunikacji z ewidencją.

  5. Klacia Says:

    Za duża kontrola Państwa. Takie małe polskie NSA by się zrobiło. Już przy spersonalizowanych kartach miejskich były protesty, że będzie można śledzić ludzi.

  6. Koziolek Says:

    Należy tu uszczegółowić kilka spraw. Po pierwsze, państwo i tak jest wstanie śledzić wybrane pojazdy. Chociażby dzięki śledzeniu telefonu komórkowego.
    Po drugie, integracja z modułem GPS jest opcją. Obecnie przepisy i tak narzucają by w pewnych przypadkach prowadzić dokładny wykaz odbywanych podróży.
    Po trzecie, pomysł opiera się przede wszystkim na zastosowaniu mechanizmu podobnego do immobilizera. To co nazwałem dodatkowymi bonusami jest pewną opcją, niekoniecznie do zastosowania.

    Co zaś tyczy się sławetnych spersonalizowanych kart miejskich, to problemem był tam zbyt duży zestaw zbieranych danych. W tym przypadku wystarczy, że “państwo dowie się”, że Kowalski włożył prawo jazdy do czytnika. Gdzie? Nikt nie wie. Po co? Też nikt nie wie. Chyba, że samochód Kowalskiego jest przeznaczony tylko do wykorzystania służbowego i wtedy zaczynamy prowadzić dziennik podróży.

  7. mgruca Says:

    Z całym szacunkiem, ale jeszcze każdemu kamerę na łeb czapkę z kamerą 360 stopni, co by małżonki sodomita w nieodpowiednią dziurkę nie stukał.

    Państwo może karać, nie powinno natomiast kontrolować, a na pewno nie do tego stopnia. ZAbezpieczenia i tak można obejść, kontrole są nikłe, urzędników trzeba by nazatrudniać, etatów potworzyć (niepotrzebnych), kasa zamiast w gospodarkę to na kary by szła a pijani w sztok i bez prawka by dalej ludzie jeździli jakby chcieli.

    Lepiej: jak pijany, alkomat i krew wykazała, a kogoś potrącił, to zastrzelić na miejscu. Tlen oszczędzimy, samochód sprzedać można, na odszkodowania wydać, w więzieniu luźniej. Same zalety.

  8. Koziolek Says:

    Michale to zatem pytanie – czy posłana Sawicka powinna zostać uniewinniona? Skoro wszyscy uważają, że należało ją wsadzić to czy tu nie powinno być tak samo?

Leave a Reply